Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

14.

Było dobrze. Starałem się, byłem najlepszy.

Tego dnia wyszedłem z samochodu na parkingu pod lidlem. Jak w każdy inny dzień wstąpiłem tam po drodze z pracy do domu, by kupić bułki, wodę i coś na obiad. Podszedł do mnie typ z tych, co chcą na bułkę. Odruchowo kiwnąłem, że 'nie', bo widuję go tam często w nieciekawym towarzystwie. On dodał, że chciał tylko papierosa. Nic więcej.
Odpowiadam mu, że nie palę. Rzuciłem, nie mam potrzeby, co napawa mnie ogromną dumą. Na odchodne rzucam też słowami, że jestem szczęśliwy.
Chuj. Nigdy wcześniej nie słyszałem z moich ust większych bredni. To brzmiało, jakby ktoś obcy wypowiedział te słowa. Nie starałem się nawet przekonać, że to prawda. Wtedy wszystko poszło się jebać.
Kupiłem jak zwykle jakieś niezdrowe żarcie, które zjadłem w samochodzie. Siwieją mi włosy. Jestem rozczarowany sobą.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl